piątek, 10 maja 2013

Rozdział 2 My life

*Oczami Claudii *
        Z wujkiem i ciocią mało rozmawiałam , wręcz ich omijałam. Dostawałam od nich kieszonkowe i to nie małe(500$) i ich nie interesowałam. Cieszyłam się z tego nie zadawali zbędnych pytań których nienawidzę. Typu "Jak się czujesz?" , "Co u ciebie ?". To było okropne, wiadomo że i tak nie dowiedzą się prawdy. Wolimy powiedzieć "A OK" by tylko się od nas odwalili. Życie jest naprawdę piękne... Cały dzień prze siedziałam przed laptopem. Znalazłam stronę, chyba policyjną o tropionych Gangach i  które są najniebezpieczniejsze i najcięższe do pojmania. Na pierwszy miejscu był Gang Killer'a. Przeraziłam się bo widziałam że najczęściej napadali i sprzedawali towar w mojej okolicy. Tu jest strasznie niebezpiecznie. Gdzie ja się wpakowałam. Parę miesięcy przy najmniej nie miałam na każdym kroku faceta  z nożem gotowym by Cię zabić za marne parę stów.  Przeszedł mnie dreszcz. Zawsze ja byłam ta grzeczna milutka, kochaniutka, nie  sprawiającą większych kłopotów.  Przytuliłam się do misia było już późno, nie chciałam już iść spać bo wiedziałam że sen znowu mi się przyśni moja zmora. Nie chce znowu przeżywać tego samego co   co noc. Wzięłam książkę moją ulubioną "Zakaz całowania" i zaczytałam się w tą ciekawą historie.  Niestety, zasnęłam.
     -Czego znowu tu jesteś ?! Czemu znowu mnie nawiedzasz?! - uniosłam  na niego głos. Po tylu nocach już przestałam się bać jego ciemnych oczu i jego wzroku jakim na mnie patrzył. Ręce miałam zaciśnięte  w pięści. Patrzyłam na niego wściekła. On zamiast zniknąć jak zawsze, roześmiał się. Co mnie przeraziło jeszcze bardziej niż miałby się rozpłynąć, a mnie znów napaść gang, a sekundę przed śmiercią wymamroczą to okropne słowo "Candy". On tylko podszedł z łapał w tali swoim ogromnymi  , dłońmi  i spojrzał tym swoim przerażającym i zabijającym wzrokiem w moje błękitne ślepka. 
  - Candy to już dziś, bądź gotowa.  - uśmiechnął się przyjaźnie. Zdrętwiałam zanim. Zdążyłam wydobyć z siebie jakiekolwiek słówko, poczułam że grunt pod moimi nogami się załamuje, zaczęłam spadać z ogromną prędkością w dół krzyczałam. Czułam że za chwilę upadnę na sam dół. 
    Obudziłam się cała mokra od potu spanikowana, za oknem, słyszałam  huk. Jakby ktoś próbował  się włamać, wyskoczyłam z łóżka spanikowana  i wybiegłam na korytarz. Biegłam do pokoju wujka, ale nie zdążyłam wpadłam  na jakiegoś zamaskowanego faceta. Odjęło mi głos. Do oczu napłynęły łzy przerażenia.  Patrzył się na mnie uśmiechnięty był cały na czarny, a na dodatek była to noc.  Mało co było widać. Stałam zamiast uciekać zdrętwiałam, pierwsza łza spłynęła mi po policzku. Złapał mnie i przerzucił przez plecy. Zaczęłam wtedy wreszcie piszczeć z przerażenia.  Poczułam lekkie ukucie w tyłek i oczy automatycznie mi się zamknęły...
*Oczami Young Killer'a*
      Oni pojechali po kolejną laskę . Ja zostałem i grałem na xboxie. Przypominam jednak trochę chłopaków w moim wieku. Usłyszałem trzaskanie drzwiami i wtedy i krzyk. To nie brzmiał na krzyk 30 latki, a jakieś młodej dziewczyny. Co mnie zdziwiło wstałem i zobaczyłem jak jeden z kuzynów trzyma ją... Stanąłem i się gapiłem na dziewczynę, która cały czas się szarpała i płakała.. To była ona... Moja "Candy", moja wymarzona...

***
Przepraszam że tyle czasu , ale w dni szkolne nie mogę dodawać, nie mam czasu. Przepraszam. Będę nadrabiać w weekendy. Teraz biorę się za pisanie 3 rozdziału. Dziękuje za komentarze i liczę na kolejne :* Ten jest strasznie krótki , ale  jeszcze dziś lub w nocy powinien się pojawić 3.

3 komentarze:

  1. Rusz dupę i pisz kolejny, a nie gadasz z swoim Young Killerem!! Ja muszę mieć dziś kolejny rozdział!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny <3 Dawaj kolejny, spóźniasz się.
    http://ivory-story.blogspot.com/ <--- czytać dzieciaki ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ;D trochę krótki mam nadzieję że następny będzie dłuższy , kiedy planujesz go dodać ? <3

    OdpowiedzUsuń